niedziela, 24 lipca 2011

Nalewka malinowa.

Pachnąca świeżymi malinami, latem....
Niezastąpiona zimą, na przeziębienia,
zatkane nosy i chandrę :))))

Składniki:
0,8 kg malin
0,4 kg cukru
0,5 l spirytus 95%
0,5 l wódka 40%


Sposób wykonania:
Maliny zalać wódką i spirytusem, postawić w ciepłym miejscu na 5-6 dni, codziennie potrząsnąć słojem.
Po tym czasie zlać nalew do osobnej butli, a maliny zasypać cukrem.
Gdy cukier całkowicie się rozpuści, zlać syrop a maliny odcisnąć. Połączyć syrop z nalewem.
Rozlać do butelek. Nalewkę odstawić w chłodne ciemne miejsce na 3 miesiące.

Klarowna nalewka ma piękny czerwony kolor i właściwości zbliżone do soku malinowego.









Na zdrowie :)))

sobota, 16 lipca 2011

Nalewka z płatków dzikiej róży

Jako maniaczka nalewek,
stwierdzam, że nalewka różana ma zjawiskowy smak.
Zostawia daleko w tyle takie klasyki, jak nalewka malinowa, czy smorodinówka.


Intensywny zapach płatków różanych zostaje w alkoholu.
Lekko herbaciany kolor plus anielski smak -
bardzo łagodny, rozpływający się miło w ustach.
Dopiero po chwili czuć "moc" nalewki
- przyjemne, rozgrzewające uczucie:))))
Dla mnie bomba !!!!






Przepis zaczerpnęłam z bloga Asi - Green Canoe .
Wiem, że sezon różany już zakończony, ale wszystkim miłośnikom nalewek 
polecam przepis na przyszłość.



Składniki:
- płatki róży pozbawione goryczki
- cukier
- wódka lub spirytus - z wódką jest łagodniejsza w smaku
- duży słój
Wykonanie :

1. 2 garście płatków ugniatamy w słoju i zasypujemy 1 cm warstwą cukru. 
Następnie wkładamy kolejne dwie garście i zasypujemy cukrem.
2. Czynność powtarzamy aż do 3/4 wysokości słoja lub do wyczerpania produktów:)))
3. Całość zalewamy wódką lub spirytusem. Odstawiamy w ciemne miejsce na 6 tygodni.
4. Po tym czasie nalewkę filtrujemy przez gazę i gotowe:)))

Na zdrowie !!!! :)))

niedziela, 10 lipca 2011

Zucchini a scapece

Czyli - cukinia marynowana.
Kuchnia włoska.
Przepis zaczerpnięty z "Kuchni włoskiej - ingrediencje i klasyczne przepisy".
 Sezonowe pyszności na moim stole - mniam :)))))

Składniki 4 porcje :

- 4 małe młode cukinie
- 4 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
- 2 łyżki świeżych listków mięty, bazylii, majeranku lub oregano
- 2 łyżki białego octu winnego
- sól, pieprz
- zielone oliwki
- ciabatta lub inny chleb

1. Umyta cukinię pokroić w cienkie plastry i smażyć w 2 łyżkach oliwy . Powinna być miękka i lekko zrumieniona.
2. Gotowe plasterki przełożyć na półmisek.Przyprawić solą i pieprzem do smaku.
3. W małym rondelku rozgrzać resztę oliwy, dodać zioła i ocet. 
Pogotować kilkanaście sekund i polać gotowym sosem cukinię.
4. Odstawić na godzinę, przykrytą folią .
5. Podawać z zielonymi oliwkami i ciabattą.

Cukinia jest pyszna. U mnie znika z prędkością światła:)))
Ja podaję do niej jeszcze ser wędzony w plastrach .
Można ją podawać na ciepło lub zimno, ale zdecydowanie lepiej smakuje na zimno.
Ocet biały można w połowie zastąpić octem balsamicznym, ale wtedy mniej solimy podsmażoną cukinię.
Do smażenia wykorzystuję oliwę aromatyzowaną 'mojej roboty' - bazyliowa i z kolorowym pieprzem.
Polecam danie - jest bardzo smaczne i szybkie :)))

Smacznego :))) 




sobota, 2 lipca 2011

Syrop lipowy

Domowe lekarstwo na zimowe przeziębienia.
Działa napotnie i łagodzi kaszel.
Z dzieciństwa pamiętam zbieranie kwiatostanów  lipy 
i suszenie w bawełnianych przewiewnych workach.
Nie przepadam za lipową herbatką,
zapach jest zbyt słodki, mdły.

Ale czego się nie robi dla zdrowia:)))
W tym roku skorzystałam z przepisu,
który zamieściła na swoim blogu Bea





Syrop jest rewelacyjny w smaku.
Zapach pozostał ten sam - mdły, bardzo słodki.
Ale smak, dzięki dodaniu cytryny jest bardzo przyjemny.

Wykonanie nie wymaga dużej pracy, oczywiście nie licząc procesu zrywania kwiatostanów:))))


Składniki:
- 2 duże garście kwiatostanów lipy
- 1 litr wody
- 1 kg cukru
- 1 duża cytryna

1.Gotujemy syrop, dodajemy sok z cytryny.
2.Gorącym syropem zalewamy kwiatostany lipy.
3. Odstawiamy na 2 dni - mieszamy delikatnie raz dziennie.
4. Po dwóch dniach syrop zlewamy i doprowadzamy do wrzenia.
5. Gorącym syropem napełniamy butelki, zakręcamy i gotowe.
Syrop pasteryzowany przechowujemy w piwniczce, lub szafce kuchennej.


Polecam :)))