wtorek, 23 lutego 2010

Tarta jabłkowa

Tarta na poprawę nastroju.
Jabłka plus śmietanowa 'puchatość' - nic więcej do szczęścia nie trzeba.
Cóż mam napisać, jest pyszna:)


Składniki:

- 1 i 1/2 szklanki mąki
- 14 dag masła
- 1/2 szklanki zimnej wody 
- szczypta soli

Zarabiamy ciasto, formujemy kulkę i schładzamy 2 godziny w lodówce. 


- 3 duże jabłka
- 1/2 szklanki cukru zwykłego
- 2 jaja
- 200 ml śmietanki np. łaciatej


1. Formę na tarte smarujemy dokładnie masłem.
2. Rozkładamy na niej rozwałkowane ciasto, lekko dociskamy brzegi i nakłuwamy dno widelcem.
3. Podpiekamy 15 minut w 160 C ( na wierzch papier do pieczenia i równo rozłożona fasola - brzegi tarty pozostaną wysokie).
4. Na podpieczonym cieście układamy koliście jabłka ( obrane i pokrojone w cienkie plasterki).
5. Jaja mieszamy z cukrem i śmietanką i zalewamy  masą jabłka.
6. Pieczemy 30 minut w 180 C, do momentu aż jabłka i ciasto zrobią się złote.


Smacznego :)))




 


  


 


7 komentarzy:

  1. Teraz zaczynam żałować, że postanowiłam sobie nie jeść słodyczy w Wielkim Poście... uwielbiam ciasta z jabłkami, a to wygląda tak apetycznie! Jestem pewna, że zaraz po Wielkanocy zagości na moim stole!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu :) podziwiam za takie postanowienia :) nie, nie obżeram sie , ale nie potrafię dotrzymać takich obietnic postnych :)
    tarty uwielbiam za ich prostotę wykonania i nieograniczone możliwości z dodatkami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie się wzięłam za kopiowanie interesujących mnie przepisów :)

    buziaki. oliwek

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpadlam od Aguli w poszukiwaniu przepisu na sernik:) Pozdrawiam ambi!sielanka

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie wygląda...muszę wypróbować przepis:))

    OdpowiedzUsuń
  6. o w mordę!!! jaka piękna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, upiekłam tę tartę w sobotę, specjalnie dla niej zakupiłam nawet odpowiednią formę :) O ile jabłka zapiekane w śmietance były naprawdę boskie, to sam spód ciasta mi nie smakował... Był taki... hmm... nijaki? trochę gumiasty? Co mogłam zrobić nie tak? Fakt, że użyłam margaryny zamiast masła, mógł być aż tak znaczący?

    OdpowiedzUsuń