niedziela, 3 stycznia 2010

Brioszki z kremem patissiere

Wbrew wyrafinowanej nazwie są to proste i pyszne drożdżówki z kremem budyniowym.
Ciasto jest pracochłonne, trzeba je przygotować dzień wcześniej , dosyć długo wyrabiać i musi trochę rosnąć - proszę się nie zrażać baardzo długim przepisem - one są na prawdę proste.
Oczywiście przepis zdobyty już dawno, a z czasem opracowałam swoja idealną wersje tych bułeczek.
W oryginale przepis wyglądał trochę inaczej, ale po co komu w bułeczkach śniadaniowych rum? :)


Ciasto Brioche to typowe francuskie ciasto na cudowne rozpływające sie w buzi drożdżówki.


Składniki na około 22 drożdżówki:

ciasto brioche:

-500 g przesianej mąki pszennej tortowej
-50 g drożdży świeżych
-50 ml ciepłej wody
-5 całych jaj
-1 płaska łyżeczka soli
- 5 łyżek cukru
-350 g masła ( wyjmujemy z lodówki kilka godzin wcześniej żeby było miękkie )

krem patissiere:
- 0,5 l mleka
-7 łyżek cukru zwykłego
-3 łyżki mąki pszennej
-3 łyżki maki ziemniaczanej
-pół laski wanilii, lub ziarenka z całej

dodatkowo:

-30 g rodzynek ( niekoniecznie )
-1 jajo
-lukier
- 1/4 łyżeczki cynamonu


Wykonanie ciasta:
1. Wieczorem dzień wcześniej robimy rozczyn z drożdży i ciepłej wody plus mała łyżeczka cukru.
Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia ( około 20 minut ).
2. Do dużej misy przesiewamy mąkę, dodajemy rozczyn , sól i cukier. Całość mieszamy łyżką lub mikserem na małych obrotach.
3. Następnie dodajemy po 1 całym jajku i dalej miksujemy lub wyrabiamy ręką .
4. Po wyrobieniu ciasto ma być gładkie i elastyczne, ale ma się przyklejać do miski i rąk.
5. Odstawiamy na 1,5 godziny przykryte ściereczką do wyrośnięcia.
6. Po wyrośnięciu , dodajemy małymi partiami miękkie masło i wyrabiamy ( najlepiej ręką bo wtedy czujemy ciasto , ale jeśli ktoś jest słaby w rączkach to polecam mikser z dużym hakiem)
7. Wyrabiamy tylko do czasu połączenia się masła z ciastem.
8. Ciasto wkładamy do lodówki ( nie przykryte , bo wtedy szybciej stygnie rozgrzane nasza dłonią ). W pierwszych 2 -3 godzinach trzeba do ciasta zaglądać, ponieważ dalej rośnie i może się zdarzyć , ze wypłynie z misy.
Gdy jest zbyt wysokie wystarczy kilka razy nakłuć nożem i zaraz opadnie.
9. Dopiero po 2 - 3 godzinach przykrywamy szczelnie ciasto folią i zostawiamy na noc w lodówce.


Wykonanie kremu patissiere :

Krem również przygotowujemy dzień wcześniej. Musi solidnie wystygnąć i stężeć, w przeciwnym razie będzie się wylewał z drożdżówek.

1. Do garnka wlewamy mleko i wsypujemy połowę cukru - zagotować.
2. W tym czasie gdy mleko sie ogrzewa ucieramy mikserem żółtka z resztą cukru na pulchną masę.
3. Do utartych żółtek dodajemy obie mąki i dokładnie miksujemy.
4. Do ubitego kremu dodajemy 2-3 łyżki gorącego mleka i dalej miksujemy.
5. Ściągamy mleko z ognia , wlewamy krem i miksujemy na wysokich obrotach, stawiamy ponownie na gaz , zmniejszamy obroty i gotujemy 2 minuty ciągle miksując, żeby nie powstały grudy.
6. Ugotowany krem przelewamy do misy , szczelnie przykrywamy folią spożywczą ( w przeciwnym razie na kremie utworzy się twarda ciągnąca warstwa ).
7. Odstawiamy do wystygnięcia , a na noc wstawiamy do lodówki.


Następnego dnia rano:

1. Ciasto prosto z lodówki należy rozwałkować na prostokąt o długości 40 - 45 cm i szerokości około 30 - 35 cm
2. Na ciasto nakładamy krem i rozsmarowujemy go dokładnie na całości.
3. Można dodać rodzynki, ale nie są one konieczne. Jeśli chcemy , należy na kilka minut zalać je wrzątkiem , odsączyć na siteczku i rozłożyć na kremie.
4. Następnie ciasto zwijamy w roladę. Powoli ale stanowczo - w kuchni nie ma miejsca na strach , ze coś nie wyjdzie !
5. Roladę kroimy na 2 cm plastry , mokrym nożem ( moczonym w zimnej wodzie ) i natychmiast układamy plastry na blaszce ( w odstępach co najmniej 5 cm - dużo urosną ) wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Wszystkie roladki delikatnie spłaszczamy mokra dłonią i smarujemy roztrzepanym jajkiem z cynamonem.
7. Odstawiamy na 1,5 - 2 godzin do wyrośnięcia.
8. Wkładamy do nagrzanego piekarnika ( 200 C ) na 25 - 30 minut . Oczywiście w trakcie pieczenia sprawdzamy brioszki , bo z piekarnikami różnie bywa :). Pieczemy na złoty kolor.
9. Gdy wystygną lukrujemy - niekoniecznie. Jeśli ktoś nie lubi lukru , to bułeczki można delikatnie skropić woda różaną.

Smacznego :))))





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz