czwartek, 17 grudnia 2009

Rosół drobiowo - wołowy

Za oknem cudowna mroźna zima.
Mam nadzieje, ze ten mróz przegoni grypę.
Spacer po takim puchatym świeżutkim śniegu - obowiązkowy!!!!!

A po powrocie do domu rosół - rozgrzewający, o działaniu antybakteryjnym ( udowodnione naukowo) z ulubionym makaronikiem.

Ile domów, tyle przepisów na tą zupę przez jednych uwielbianą przez innych określaną mianem wody z makaronem ( moja Gabi ).
Ja robię rosół dokładnie tak jak moja mama i mam patent na jego przejrzystość.


Składniki:
-1 udko z kurczaka
-1/2 kg mięsa wołowego ( szponder, mostek )
-1 marchewka, pietruszka, ćwiartka selera
-1/2 dużej cebuli
-4 ząbki czosnku
-pieprz, sól
-natka pietruszki

1.Mięso dokładnie myjemy, wołowina ma mieć różowy kolor, jeśli mięso jest ciemne to na 100% odleżało już swoje w sklepie
2.Wrzucamy do garnka z zimną wodą ( mięso ma być przykryte wodą) , dodajemy 1 łyżeczkę soli, pokrojone w słupki warzywa i gotujemy.
3.Rosół ma 'pyrkać', czyli delikatnie się gotować, nie może wrzeć na pełnym ogniu.
4.Po zagotowaniu jeśli pokażą się na wierzchu szumowiny ( szara , brzydka piana ) wszystko dokładnie zbieramy.
5.Systematycznie w miarę wygotowywania dolewamy zimnej wody ( ciepła woda spowoduje ze rosół zmętnieje )
6.Po 2 godzinach gotowania dodajemy ząbki czosnku przekrojone na połóweczki , doprawiamy solą i gotujemy dalej.
7. Obieramy cebule i połówkę kładziemy na palniku ( bezpośrednio !!!) włączamy gaz i przypalamy ją. 2 -3 wierzchnie warstwy cebuli mają się przypalić. Ściągamy z palnika i wrzucamy do rosołu, razem z tymi przypalonymi warstwami. Dzięki tej cebuli rosół nabierze cudownego aromatu i klarowności.
8. Łącznie rosół z tej ilości mięsa musi się gotować 3 godziny i wystarcza na obiad dla 8 osób ( można resztę rosołu przecedzić i przechować na następny dzień w lodówce)
9.Podajemy z makaronem niteczkami , pokrojoną marchewką ( tą z rosołu ) i świeżą natką pietruszki. Oczywiście rosół przed podaniem przecedzamy doprawiamy pieprzem i pozbywamy się większości "oczek" z zupy ( rosół zbyt tłusty to ohyda ).
Smacznego :))


Dokładnie widać , przypalona cebulkę :)

6 komentarzy:

  1. no Kochana, ja wlasnie potrzebuje przepis na dobry rosol drobiowo - wolowy! glupio mi bylo pytac, bo rosol to niby kazdy umie zrobic. z nieba mi spadlas:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam prostszy i szybszy sposob - bierze sie bulionetke Knorra, rozpuszcza i juz ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. zielona ciesze sie , ze trafiłam rosołem w Twoje zapotrzebowania :) polecam , naprawde jest pyszny i aromatyczny :)


    matylda :) wiesz co ja tam wole ograniczać spożycie wszystkich E, wiec albo rosół domowy albo nic :)a te bulionetki sa okropne, tylko raz dodałam do krupniku :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jakie sa w Polsce, ale te u nas sa pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ugotowalam, wyszedl pyszny, dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  6. zielona ciesze sie że rosół wyszedł pyszny :*

    OdpowiedzUsuń