piątek, 18 grudnia 2009

Pierożki wigilijne z kapusta kiszoną i grzybami

Pyszności, ja je uwielbiam, zwłaszcza takie zapieczone , lekko ozłocone masełkiem .
Podpieczone robią sie puchate a po przekrojeniu uwalnia sie cudny aromat :)
Moje wigilijne już zamrożone , czekają na ugotowanie i zjedzenie.
Kuchnia dzisiaj wygladała jak pobojowisko, bo córy też chciały pomóc , ale efekt wspólnej pracy zadowalajacy.


Składniki dla 5 -6 osób ( zalezy od stopnia obżarstwa):

-1 kg kapusty kiszonej ( nie kwaszonej !!!)
-6-7 suszonych grzybów ( borowiki najlepsze )
-1 duża cebula
-2 łyżki masła
-pieprz czarny świeżo mielony , sól
-ciasto na pierogi ( zakładam, ze każda umie robić je sama i ma swoje sprawdzone proporcje )


1.Kapustę zalewamy zimną wodą i gotujemy około 40 minut na małym ogniu. Jeśli kapusta jest bardzo kwaśna w smaku, można odlać pierwszą wodę po 0,5 h gotowania i zalać ponownie zimną.

2.Gotujemy grzybki, około 10 minut . Gdy przestygną kroimy w drobną kosteczkę.

3.Kapustę odcedzamy i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia.
4.Na durszlaku lub klasycznie w łapkach odciskamy cały nadmiar wody ( dokładnie odciskamy).
5. Mielimy kapustę ( zakładamy na maszynkę duże oka ), w ostateczności można pokroić nożem , ale ja za leniwa jestem .
6.Wrzucamy na patelnie masełko i cebulkę pokrojoną w bardzo drobną kosteczkę. Gdy cebula się lekko zeszkli dodajemy kapustę i grzyby .
7. Cały czas mieszając podsmażamy na małym ogniu około 10 minut .
8.Doprawiamy solą i pieprzem.
Zostawiamy do całkowitego wystygnięcia ( inaczej pierogi z ciepłym farszem szlag nam trafi )
9.Z ciasta wykrawamy mała szklanką koła ( pierożki maja być apetyczne, małe), nakładamy farsz i zlepiamy dokładnie brzegi.
10. Zamrażamy jeśli maja być na Wigilie, jeśli jemy już , to wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy 2-3 minuty od momentu wypłynięcia pierogów na wierzch ( od czasu do czasu mieszamy delikatnie ).
11. Wyciągamy na formę posmarowana masłem , po wierzchu polewamy delikatnie masełkiem i zapiekamy w piekarniku w 160 C . Długość zapiekania zależny od stopnia zrumienienia jakie lubimy.
Jeśli chcemy miękkie blade pierożki to przykrywamy formę folią aluminiową.

Smacznego :)

Nasze pierożki gotowe do mrożenia .

1 komentarz:

  1. raz mama zamroziła "surowe" pierogi, a po jakimś czasie, gdy je chciałyśmy ugotować wyciągnęłyśmy z zamrażalnika jedną wielką papę; jak je mrozić, żeby potem przypominały pierogi a nie worek mącznej masy?

    OdpowiedzUsuń