poniedziałek, 9 stycznia 2012

Żołądki drobiowe w sosie koperkowym.

Danie dla miłośników podrobów:))
Jeśli ktoś nie toleruje smaku żołądków ( np. ja ) nie przełknie kęsa.

Danie przygotowałam dla męża.
Mnie zachwycił sos koperkowy - smak rewelacyjny, 
reszta ( żołądki ) niejadalna:))))



Składniki na 4 duże porcje :

- 1 kg żołądków drobiowych
- 1 duża cebula
- 4 łyżki kwaśniej śmietany
- pęczek koperku
- 2 łyżki mąki pszennej 
- 1,5 litra rosołu / wywaru warzywnego lub wywaru z kostek rosołowych
- 2 łyżki masła 
- 1 liść laurowy, 2 ziela angielskie
- sól i pieprz do smaku 


Przygotowanie :
1. Żołądki drobiowe oczyszczamy z wszystkich błon, opłukamy, wrzucamy na wrzątek,
gotujemy około 15 minut, odlewamy wywar.
2. Przestudzone żołądki kroimy w cienkie paseczki - wyrzucamy twarde błonki ( pseudo chrząstki )
3. Pokrojone wrzucamy do bulionu, dodajemy liść laurowy i ziele angielskie i gotujemy około 60 minut - aż będą miękkie.
4. W głębokiej patelni topimy masło, wrzucamy cebulkę ( kroimy w bardzo drobną kosteczkę ) 
i podsmażamy.
5. Dodajemy mąkę . Mój sprawdzony sposób uniknięcia grudek to - mąka na sitko i delikatnie przesiewamy na patelnie, cały czas mieszając.
6.Ściągamy z ognia i dodajemy powoli bulion wraz z żołądkami - cały czas mieszając.
7. Stawiamy na ogniu i doprowadzamy do wrzenia, cały czas mieszając.
8. Do gotującego się sosu dodajemy śmietanę i na końcu pokrojony koperek.
9. Doprawiamy do smaku - solą i pieprzem.
10. Odstawiamy na jakieś 30 minut, żeby smaki się " przegryzły". Przed podaniem podgrzewamy.
Podajemy z  pieczywem lub ziemniakami z wody.
Smacznego :))))



 


niedziela, 24 lipca 2011

Nalewka malinowa.

Pachnąca świeżymi malinami, latem....
Niezastąpiona zimą, na przeziębienia,
zatkane nosy i chandrę :))))

Składniki:
0,8 kg malin
0,4 kg cukru
0,5 l spirytus 95%
0,5 l wódka 40%


Sposób wykonania:
Maliny zalać wódką i spirytusem, postawić w ciepłym miejscu na 5-6 dni, codziennie potrząsnąć słojem.
Po tym czasie zlać nalew do osobnej butli, a maliny zasypać cukrem.
Gdy cukier całkowicie się rozpuści, zlać syrop a maliny odcisnąć. Połączyć syrop z nalewem.
Rozlać do butelek. Nalewkę odstawić w chłodne ciemne miejsce na 3 miesiące.

Klarowna nalewka ma piękny czerwony kolor i właściwości zbliżone do soku malinowego.









Na zdrowie :)))

sobota, 16 lipca 2011

Nalewka z płatków dzikiej róży

Jako maniaczka nalewek,
stwierdzam, że nalewka różana ma zjawiskowy smak.
Zostawia daleko w tyle takie klasyki, jak nalewka malinowa, czy smorodinówka.


Intensywny zapach płatków różanych zostaje w alkoholu.
Lekko herbaciany kolor plus anielski smak -
bardzo łagodny, rozpływający się miło w ustach.
Dopiero po chwili czuć "moc" nalewki
- przyjemne, rozgrzewające uczucie:))))
Dla mnie bomba !!!!






Przepis zaczerpnęłam z bloga Asi - Green Canoe .
Wiem, że sezon różany już zakończony, ale wszystkim miłośnikom nalewek 
polecam przepis na przyszłość.



Składniki:
- płatki róży pozbawione goryczki
- cukier
- wódka lub spirytus - z wódką jest łagodniejsza w smaku
- duży słój
Wykonanie :

1. 2 garście płatków ugniatamy w słoju i zasypujemy 1 cm warstwą cukru. 
Następnie wkładamy kolejne dwie garście i zasypujemy cukrem.
2. Czynność powtarzamy aż do 3/4 wysokości słoja lub do wyczerpania produktów:)))
3. Całość zalewamy wódką lub spirytusem. Odstawiamy w ciemne miejsce na 6 tygodni.
4. Po tym czasie nalewkę filtrujemy przez gazę i gotowe:)))

Na zdrowie !!!! :)))

niedziela, 10 lipca 2011

Zucchini a scapece

Czyli - cukinia marynowana.
Kuchnia włoska.
Przepis zaczerpnięty z "Kuchni włoskiej - ingrediencje i klasyczne przepisy".
 Sezonowe pyszności na moim stole - mniam :)))))

Składniki 4 porcje :

- 4 małe młode cukinie
- 4 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
- 2 łyżki świeżych listków mięty, bazylii, majeranku lub oregano
- 2 łyżki białego octu winnego
- sól, pieprz
- zielone oliwki
- ciabatta lub inny chleb

1. Umyta cukinię pokroić w cienkie plastry i smażyć w 2 łyżkach oliwy . Powinna być miękka i lekko zrumieniona.
2. Gotowe plasterki przełożyć na półmisek.Przyprawić solą i pieprzem do smaku.
3. W małym rondelku rozgrzać resztę oliwy, dodać zioła i ocet. 
Pogotować kilkanaście sekund i polać gotowym sosem cukinię.
4. Odstawić na godzinę, przykrytą folią .
5. Podawać z zielonymi oliwkami i ciabattą.

Cukinia jest pyszna. U mnie znika z prędkością światła:)))
Ja podaję do niej jeszcze ser wędzony w plastrach .
Można ją podawać na ciepło lub zimno, ale zdecydowanie lepiej smakuje na zimno.
Ocet biały można w połowie zastąpić octem balsamicznym, ale wtedy mniej solimy podsmażoną cukinię.
Do smażenia wykorzystuję oliwę aromatyzowaną 'mojej roboty' - bazyliowa i z kolorowym pieprzem.
Polecam danie - jest bardzo smaczne i szybkie :)))

Smacznego :))) 




sobota, 2 lipca 2011

Syrop lipowy

Domowe lekarstwo na zimowe przeziębienia.
Działa napotnie i łagodzi kaszel.
Z dzieciństwa pamiętam zbieranie kwiatostanów  lipy 
i suszenie w bawełnianych przewiewnych workach.
Nie przepadam za lipową herbatką,
zapach jest zbyt słodki, mdły.

Ale czego się nie robi dla zdrowia:)))
W tym roku skorzystałam z przepisu,
który zamieściła na swoim blogu Bea





Syrop jest rewelacyjny w smaku.
Zapach pozostał ten sam - mdły, bardzo słodki.
Ale smak, dzięki dodaniu cytryny jest bardzo przyjemny.

Wykonanie nie wymaga dużej pracy, oczywiście nie licząc procesu zrywania kwiatostanów:))))


Składniki:
- 2 duże garście kwiatostanów lipy
- 1 litr wody
- 1 kg cukru
- 1 duża cytryna

1.Gotujemy syrop, dodajemy sok z cytryny.
2.Gorącym syropem zalewamy kwiatostany lipy.
3. Odstawiamy na 2 dni - mieszamy delikatnie raz dziennie.
4. Po dwóch dniach syrop zlewamy i doprowadzamy do wrzenia.
5. Gorącym syropem napełniamy butelki, zakręcamy i gotowe.
Syrop pasteryzowany przechowujemy w piwniczce, lub szafce kuchennej.


Polecam :)))

niedziela, 5 czerwca 2011

Róża w roli głównej.

Przyszedł czas na przetwory z dzikiej róży.
Zapach unosi się po całym domu
- słodki, cukierkowy:)
Zapach róży zimą, będzie ratunkiem na brak słońca i ciepełka.
W tym roku przygotowałam: konfiturę różaną, cukier różany
i nalewkę, która jeszcze się maceruje.


Konfitura różana - przepis mojej Mamy.

Przepis jest bardzo prosty:
Płatki pozbawione goryczki ( białe końcówki) ucierany w makutrze z cukrem zwykłym
na jednolitą masę.
Dodajemy łyżeczkę soku z cytryny i już :))
Przechowujemy w lodówce.
Słoiczki zawsze zabezpieczam bibułką nasączoną w spirytusie.
Konfitura jest niezastąpiona do rogalików i pączków.
Obowiązuje w niej jedna zasada:
Cukru ma być dwa razy więcej niż róży.
Ja przygotowałam konfiturę z 140 g płatków różanych i dodałam 280g cukru zwykłego.




 Cukier różany - przepis Asi z Green Canoe.

Cukier jest bardzo, bardzo aromatyczny, po otwarciu słoiczka zapach róży jest zniewalający:)))
Utarte w moździerzu płatki, łączymy z cukrem i mieszamy.
Gdy róża 'puści' sok, cukier różany suszymy na płaskim talerzu ( około 2 dni) .
Przechowujemy w zamkniętych słoiczkach.


Zachęcam was bardzo do przygotowania kilku słoiczków różanych pyszności.
Naprawdę warto :)
buziaki :**

niedziela, 29 maja 2011

Syrop sosnowy - domowa apteka

W tym roku pierwszy raz przygotowałam syrop z pędów sosny.
Przeszukałam internet i okazało się, że jest kilka sposobów na przygotowanie
syropu.
Ostatecznie wykorzystałam przepis Kamili z Floralnych przeobrażeń
oraz przepis z portalu Kocham wieś.pl.
Przepis Kamili  jest bez pasteryzacji i ten syrop przechowuje w lodówce.
Powstały syrop jest bardziej gesty i aromatyczny.

Z drugiego przepisu powstało dużo syropu, jest łagodniejszy w smaku.
Przechowuje go w piwniczce ponieważ jest pasteryzowany.


Przepisy wykorzystam na pewno również w przyszłym roku.






Powstała jeszcze nalewka sosnowa na spirytusie, ale jeszcze się maceruje.
Zdjęcia zamieszczę gdy już będzie przelana w docelowe butelki:))))

Buziaki :**